28421
Book
In basket
Tytuł wystawy nawiązuje do nazwy ulicy Traugutta, przy której znajduje się Pałac Czapskich-Raczyńskich, będący siedzibą warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych. Budynek ten został zburzony w czasie wojny, a następnie odbudowany w latach pięćdziesiątych XX wieku. Jest więc fantomem, rekonstrukcją, architektonicznym fałszem udającym miejsce, którego już nie ma. Fotografie i plany archiwalne pokazujące jego stan sprzed wojny zdają się przedstawiać puste obrazy. Kuśmirowski dokonuje rekonstrukcji ruin budynku i zniszczonego arystokratycznego salonu. Jego praca ma wszystko to, do czego broni nam dostępu czarno-biała fotografia: ciężar, masę, kolor, rzeczywisty wymiar. Ta zmysłowa forma sprawia, że nieczytelna przeszłość zdaje się rozszczelniać, a historia miejsca ponownie ożywać, nabierać przestrzennego charakteru. Obraz ruin obiecuje zapełnienie pustki, zastąpienie realnego bytu, ciała zabranego po śmierci. Ale tytuł Träumgutstraße składa się również ze zbitki słów traum i gut (śnij dobrze). Praca Kuśmirowskiego bowiem, naśladując pornograficzną strategię unaoczniania, plastycznej realizacji naszej chęci ujrzenia, zachęca nas do śnienia, do projekcji własnych podświadomych treści na materię przeszłości. Wskazuje tym samym na voyeurystyczny i kreatywny charakter aktu podglądania historii; na to, że dokonując wglądu w to, co nas pociąga w przeszłości projektujemy na obserwowany obiekt nasze własne podświadome pragnienia. W ten sposób proces fizycznego, wręcz rzeźbiarskiego kształtowania quasi-historycznego obiektu staje się metaforą politycznych procesów formowania zbiorowej pamięci i społecznej tożsamości.
Availability:
Wypożyczalnia
There are copies available to loan: sygn. Artyści Kuś.1 [Wypożyczalnia] (1 egz.)
Notes:
General note
Wystawa: Akademia Sztuk Pięknych w Warszawie. Salon Akademii, 11 września - 11 października 2014.
Language note
Tekst równoległy angielski, polski.
Reviews:
The item has been added to the basket. If you don't know what the basket is for, click here for details.
Do not show it again